Czy podoba Ci się ta strona?


Dodaj swój adres email do newsletter jeśli chcesz otrzymywać od nas informacje o bieżacych wydarzeniach w Fundacji

Warsztaty dla uczniów

Uczyli się przez działanie
Pierwszy tydzień zimowych ferii dla trzyosobowych zespołów uczniów z 15 szkół uczestniczących w projekcie „Szkoła liderem środowiskowej edukacji ekologicznej”, okazał się zupełnie wyjątkowy. Czworo trenerów: Anna Suchocka, Joanna Fenrych-Smolińska, Anna Chamratowicz i Kornel Babicki, potrafiło wciągnąć w warsztatowy wir pracy wszystkich uczniów. Trudno rzec, by wiedza o gospodarce odpadami, czy kwestia ich minimalizacji należały do tematów bardzo frapujących młodych ludzi. A jednak w ewaluacyjnych ankietach wszyscy stwierdzili, że warsztaty były interesujące i bardzo dobrze przeprowadzone. „Uczyliśmy się przez działanie, wymienialiśmy doświadczenia”, „Przekonałem się, jak ważna jest praca w grupie i że dzięki niej można więcej osiągnąć”, „Opowiem o tym, czego się dowiedziałem przyjaciołom i rodzinie”, „Wiem teraz, co można zrobić z odpadów, a także jakie cech powinien mieć lider grupy”. To tylko przykłady uczniowskich opinii. Dodawali, że chcieliby - w podobnej atmosferze - także w swoich szkołach uczyć się pracy zespołowej, by mogli liczyć na pomoc w wydobywaniu i rozwijaniu indywidualnych uzdolnień, korygowaniu słabości...

Warsztaty rozpoczęły się od rozpoznania poziomu wiadomości z zakresu gospodarki odpadami. Był zróżnicowany. Po kilku ćwiczeniach i tematycznych grach uczniowie wiedzieli znacznie więcej, choć rozrzut wiekowy był znaczny – od klas w szkole podstawowych po prawie maturzystów. Nie wszyscy uczyli się już chemii, więc niekoniecznie czytelny byłby żart, iż przymiotnik w „selektywnej zbiórce odpadów” wcale nie wiąże się z „aktywnym zbieraniem selenu”. W zespołach następowało wyrównywanie kompetencji. Ustalano, kto w poszczególnych trójkach zna się na czymś lepiej lub gorzej, kto ciekawiej potrafi występować publicznie i omawiać konkretne zagadnienia, mówić dowcipnie, w sposób komunikatywny.

Furorę sprawiły zajęcia z kamerą. Niektórzy pierwszy raz mogli zobaczyć, jak wielka jest różnica między tym, co im się wydawało, a rzeczywistym wizerunkiem. „To ja naprawdę tak macham rękami, gdy mówię?!” Ćwiczenia z powodzeniem pomogły znajdować odpowiedzi na pytania: „Kim ja jestem w tym projekcie?” A po analizie zalet i wad: „Jak wzmacniać siebie?”

Te doświadczenia bardzo się przydadzą w prowadzeniu zajęć w szkole. A były jeszcze inne, wynikające z pracą nad scenariuszami i z giełdy pomysłów. Selektywnie podchodzili do planów zajęć w swoich szkołach, wskazując na przykład z czego zrezygnują, gdy przeciągać się będzie czas zajęć ponad wyznaczony limit. Uczniowie wskazywali, że wiele wynosili dla siebie z obserwacji innych koleżanek i kolegów, prezentujących swoje zamierzenia. Poprawiali swoje scenariusze. Nanosili je na plakaty, które miały pozostać w dokumentacji warsztatów. Zostały jednak tylko na zdjęciach, bo plakaty chcieli wziąć do swych szkół, by pokazać co zrobili na warsztatach w Bornem Sulinowie.

Program warsztatów był obfity, ale nie zabrakło czasu na zaplanowane atrakcje. Najwięcej adrenaliny wyzwolił kulig po pięknie zaśnieżonych trasach. Sanki ciągnęły dwa konie. Dużo radości przyniosło śpiewanie karaoke, a zdolności niektórych wykonawców wywoływały owacje. Emocjonujące były gry, zwłaszcza „w mafię” i obrona miasta przed ekoterrorystami.

Trenerzy podkreślają, że uczniowie wraz z nauczycielami, dla których warsztaty odbyły się wcześniej są dobrze przygotowani i chętni do przeprowadzenia ekologicznych akcji w swych szkołach i środowiskach. A taki właśnie był cel spotkania.